Pastelowe domki na Procidzie
Strona główna » Przewodniki » Procida – klimatyczna wyspa w Zatoce Neapolitańskiej

Procida – klimatyczna wyspa w Zatoce Neapolitańskiej

Procida to jedna z niewielkich wysepek u wybrzeży Neapolu. Będąc na naszym włoskim tripie po intensywnych dniach spędzonych na zwiedzaniu Neapolu i starożytnych ruin zniszczonych przez Wezuwiusz wybraliśmy się na krótki rejs. Z portu w Neapolu można dostać się na popularne wyspy takie jak Capri czy Ischia, My natomiast popłynęliśmy na mniej znaną, kolorowa Procidę.

Turystka na tle kolorowych kamieniczek na Pricidzie

Procida była niegdyś jednym z większych ośrodków handlu morskiego we Włoszech. Wyspę zamieszkuje około dziesięciu tysięcy osób, żyjących głównie z rybołówstwa. Panuje tu dość sielankowy klimat, bez tłumów turystów. To z pewnością dobre miejsce na odpoczynek od miasta i wychillowanie.

Terra Murata - Procida

Procida - jak dotrzeć?

Ponieważ wyspa nie ma lądowego połączenia z częścią kontynentalną, na Procidę dostaniemy się drogą wodną Neapolu. Z neapolitańskiego portu, przy Molo Beverello  wypływają promy lub wodoloty. Najtańsze bilety jakie udało nam się znaleźć były na wodolot Caremar i w dwie strony kosztowały 34€ od osoby. Taka cena obowiązuje jedynie w dniach poprzedzających rejs, jeżeli bilet kupujemy na ten sam dzień jest on droższy. Rejs trwa około 45 minut, po tym czasie zacumujemy w głównej marinie Procidy i możemy zacząć zwiedzanie.

Pastelowe domki na Procidzie

Procida - zwiedzanie

Procida zdecydowanie nie należy do miejsc z wielkimi i znanymi zabytkami. Wyspa ma jednak swój urok i kilka miejsc wartych odwiedzenia. Jest niewielka i spokojnie można ją obejść w jeden dzień. Nam się to niestety nie udało ze względu na zbyt napięty grafik. Na Procidę przeznaczyliśmy tylko pół dnia, to było zdecydowanie za mało.

Terra Murata - Procida
Turystka na wąskiej uliczce.

Zaczęliśmy od wycieczki na plażę obok głównego portu Marina Grande, ponieważ było strasznie gorąco pierwsze, co chcieliśmy zrobić po rejsie to kąpiel w morzu. Przy nabrzeżu znajduje się mnóstwo knajpek, restauracji i barów, przyciągających turystów wysiadających z promów. To najbardziej ruchliwa i zatłoczona część Procidy. Znajduje się tu też główny aczkolwiek niewielki plac Marina Grande i żółty kościółek. Spiaggia Lingua jest na samym końcu nadmorskiej promenady. Plaża była dość zatłoczona i kamienista, nie jest ona najlepszym wyborem, jeżeli nad wodą chcemy spędzić więcej czasu.

Terra Murata - Procida

Na Procidę przybywa się, aby zobaczyć charakterystyczne pastelowe kamieniczki, najlepszym punktem widokowym do tego są tarasy po drodze do Terra Murata, czyli starej części miasta. Znajduje się ona na wzgórzu otoczona murami dawnego zamku, przerobionego w późniejszych czasach na więzienie. Dla osób, które nie lubią się zmęczyć jest opcja podjechania tutaj busem z okolic portu. Z Terra Murata możemy podziwiać też widoki na Capri, Wezuwiusz i Neapol.

Pastelowe domki na Procidzie

Po wizycie w punktach widokowych zeszliśmy wąskimi uliczkami i schodkami do Marina Coricella. Jest to chyba najbardziej atrakcyjna część wyspy, tam właśnie są charakterystyczne, pastelowe domki. Jest też tam sporo knajp i restauracji tuż przy nabrzeżu. Ostatnim punktem naszej wycieczki była plaża Chiaia. Jest ona zdecydowanie lepszym wyborem dla osób chętnych na wypoczynek niż wspomniana wcześniej Spiaggia Lingua. Chiaia jest znacznie większa a także pokryta czarnym wulkanicznym piaskiem. To sprawia, że wypoczynek tu jest o wiele przyjemniejszy. Na spiaggia Chiaia znajduje się też kilka barów, będących ukojeniem dla spragnionych turystów.

Terra Murata - Procida

Nasze wrażenia

Podsumowując nasz krótki trip na Procidę, możemy śmiało stwierdzić, że było warto. Oderwaliśmy się od wielkiego miasta i panującego tam kosmicznego upału. Procida jest miejscem, gdzie czas płynie wolniej, jest piękna, cicha i spokojna. Ma swój sielski klimat. Niestety nie zwiedziliśmy całej wyspy, jej zachodnia część jest dla nas jedną wielką niewiadomą. Mamy nadzieję, że uda nam się te zaległości nadrobić i na Procidę kiedyś powrócimy, może nawet z noclegiem, żeby móc podziwiać pięknie rozświetlone wybrzeża Neapolu.

Pastelowe domki na Procidzie

Ten wpis jest częścią cyklu o naszym spontanicznym włoskim urlopie. Jeżeli podobał Ci się opis Procidy, koniecznie zobacz relację z pozostałych części wyjazdu:

Podobne wpisy

2 komentarze

    1. To prawda pięknie. Sycylia jest na naszej liście „to do”. Procida to bardzo fajna alternatywa dla bardziej popularnych Capri i Ischia

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *