Rudawy Janowickie odwiedziliśmy przy okazji naszego urlopu objazdowego po Polsce. Już od dawna były one na naszym radarze przez swoje słynne jeziorka oraz projekt Korona Gór Polski. Chociaż jak się okazało, wcale nie jeziorka ani najwyższy szczyt pasma – Skalnik – urzekły nas w tym miejscu najbardziej. W tym wpisie pokażemy Wam, co warto zobaczyć, gdzie mieszkać. Napiszemy też, jakie błędy my popełniliśmy i co byśmy zrobili inaczej.

Rudawy Janowickie to pasmo górskie położone w Sudetach, niedaleko Jeleniej Góry. Cechują się ciekawymi, głównie granitowymi formacjami skalnymi z niesamowitymi punktami widokowymi. Jednak najpopularniejszą atrakcją turystyczną tego regionu są Kolorowe Jeziorka będące pozostałością po dawnych kopalniach. Spędziliśmy w Rudawach dwa dni i możemy śmiało stwierdzić, że taki czas wystarczy, aby zobaczyć najciekawsze miejsca w okolicy.

Rudawy Janowickie - noclegi

Baza noclegowa w okolicy zdecydowanie nie jest imponująca. Zapomnijcie o bookingu, noclegu najlepiej szukać na mapach Google. Trafiliśmy na agroturystykę, która delikatnie mówiąc nie była zbyt komfortowa. Warunki schroniskowe, chociaż do tego akurat jesteśmy przyzwyczajeni. Najgorsze były myszki harcujące w nocy na poddaszu lub pod podłogą 😉

Największą miejscowością z bezpośrednim wyjściem na szlaki są Janowice Wielkie. Pierwszy błąd jaki popełniliśmy, to był właśnie wybór noclegu. Chcieliśmy mieszkać blisko wyjścia na szlak do Kolorowych Jeziorek i na Skalnik w związku z tym rozważaliśmy Czarnów i Rędziny po wschodniej stronie Rudaw Janowickich. Okazało się, że tamtejsze szlaki są niewątpliwie mniej interesujące niż te od strony Janowic lub schroniska Szwajcarki. To właśnie tamte okolice polecamy wybrać jako bazę wypadową. A jeśli przy wyborze noclegu preferujecie raczej hotele niż pensjonaty lub agroturystyki, to możecie zatrzymać się w Karpaczu i w Rudawy Janowickie po prostu dojechać.

Rudawy Janowickie - najciekawsze szlaki

Rudawy Janowickie nie są zbyt rozległym pasmem. Ich zdecydowanie ciekawsza część leży między Janowicami Wielkimi a Strużnicą. Poniżej opiszemy nasze trasy z dwóch dni. Warto też zaznaczyć, że niestety trafiliśmy na dość deszczową aurę, dlatego niektóre trasy skróciliśmy. Szlaki w Rudawach nie są wymagające, ale są one naprawdę piękne, dlatego z ręką na sercu możemy je polecić każdemu, nawet jako pierwszy wyjazd w góry. Niesamowite formacje skalne, które tu znajdziecie mogą spokojnie konkurować ze znacznie bardziej popularnymi Górami Stołowymi. Co prawda, nie ma tu tak imponujących labiryntów, ale na niektórych skałach zrobione są ciekawe tarasy widokowe. Dzięki nim można podziwiać malowniczą panoramę okolicznych gór oraz Karkonoszy.

Szlak na Starościńskie Skały i Zamek Bolczów

Wędrówkę zaczęliśmy w Przełęczy Karpnickiej szlakiem niebiesko-zielonym. Przy przełęczy jest dość duży parking płatny 10 zł. Na początkowym odcinku szlak jest dość płaski i szeroki. Po odbiciu w las dochodzi się do naszym zdaniem najbardziej niesamowitego miejsca w Rudawach – Starościńskich Skał. To kompleks kilku ogromnych formacji skalnych, na które można swobodnie się wdrapać dzięki zamontowanym poręczom i innym ułatwieniom. Na ich wierzchołku znajduje się taras widokowy, z którego można podziwiać przepiękną panoramę Rudaw, z Sokolikiem i Krzyżną Górą na czele.

Ze Starościńskich skał dalej kontynuowaliśmy naszą wędrówkę niebieskim szlakiem aż doszliśmy do Głazisk Janowickich, a następnie czarnym przez Zamek Bolczów i zielonym z powrotem zamykając pętlę.

Po drodze mijaliśmy jeszcze kilka różnych mniejszych formacji skalnych, w tym bardzo imponujący Skalny Most. O samych ruinach Zamku Bolczów przeczytacie więcej w dalszej części wpisu. Trasa, którą przeszliśmy nie miała żadnych trudności technicznych, ponieważ głównie prowadziła przez las i leśne drogi. Wyjątkami były wejścia na skalne punkty widokowe, tutaj miejscami jest dość stromo i trzeba pomagać sobie rękami w asekuracji. Wycieczka ta zajęła nam około połowy dnia. Mieliśmy w planach zrobić większą pętlę, ale zaczęło lać po południu i spacer stawał się coraz mniej przyjemny, więc wróciliśmy do kwatery.

Szlak na Skalnik przez Ostrą Małą

Drugiego dnia naszego pobytu w Rudawach Janowickich mieliśmy ambicję spędzić cały dzień w górach. Zaplanowaliśmy pętlę z naszej mysiej agroturystyki na ponad 8 godzin. Na planach się jednak skończyło, ponieważ zostały one skutecznie pokrzyżowane. Niestety niedaleko miejsca, gdzie zielony szlak krzyżuje się z główną drogą przebiegająca przez Rędziny znajduje się kojec z wielkim, ujadającym wilczurem. Kojec jest na tyle mały, że pies stojąc na budzie mógłby spokojnie z niego wyskoczyć. Jest to przy samym zielonym szlaku, a ponieważ dwa tygodnie wcześniej mieliśmy przygodę z trochę mniejszym sierściuchem w drodze na Śnieżnik, woleliśmy zawrócić. Jak się później okazało pies zrobił nam przysługę ponieważ szlaki, które mieliśmy zejść okazały się niezbyt ciekawe (część przeszliśmy idąc na Skalnik, a część biegnie wzdłuż drogi, którą jechaliśmy).

Odstraszeni przez psa, wróciliśmy do samochodu i pojechaliśmy do Czarnowa, aby wejść na Skalnik. Sam szczyt niestety nie jest zbyt ciekawy, ponieważ jest całkowicie zalesiony. Szlak jest przyjemny –  to nie wymagająca droga po lesie. Tuż przed szczytem znajduje się kolejny ciekawy punkt widokowy stworzony na ogromnych skałach – Ostra Mała skąd można podziwiać piękną panoramę okolicy. Przy punkcie widokowym jest jeszcze kilka ciekawych formacji skalnych, między innymi Konie Apokalipsy.

Szlak na Sokolik i Krzyżną Górę

Korzystając z dodatkowych kilku godzin, które zyskaliśmy skracając trasę na Skalnik, postanowiliśmy nadrobić zaległości z pierwszego dnia. Pojechaliśmy na znaną nam już przełęcz Karpnicką i poszliśmy przez Schronisko Szwajcarka w Góry Sokole będące częścią Rudaw Janowickich. Bardzo polecamy Wam wycieczkę na Sokolik i Krzyżną Górę. Są to dwie góry położone tuż obok siebie, na każdej znajdują się świetne punkty widokowe umieszczone na skalnych szczytach. Droga na nie jest sztucznie ubezpieczona pomostami, schodami i barierkami. Przy Krzyżnej Górze znajdują się pozostałości średniowiecznego zamku Sokolec. Są to dosłownie pozostałości, ponieważ jest to kawałek muru, który początkowo minęliśmy i dopiero później jakaś sympatyczna pani uświadomiła nas, że to było właśnie to ;). Obie góry będą też świetnym miejscem dla miłośników wspinaczki i osób, które chciałyby postawić swoje pierwsze kroki w tym sporcie. Widzieliśmy kilka szkółek wspinaczkowych po drodze.

Podsumowując przy planowaniu wycieczki miejcie na uwadze, że zdecydowanie bardziej interesujące szlaki są w północno-zachodniej części Rudaw Janowickich. Zaś ciekawe punkty widokowe, które warto odwiedzić to: Starościńskie Skały, Sokolec, Krzyżna Góra, Zamek Bolczów i Ostra Mała.

Turyści wspinający się na skalną formację, Rudawy Janowickie, Sokolik.

Rudawy Janowickie - atrakcje

Rudawy Janowickie mają niewątpliwie więcej do zaoferowania niż tylko ciekawe szlaki turystyczne. To także region dobry dla miłośników dwóch kółek ponieważ posiada dużą ilość tras rowerowych. Z pewnością odnajda się tu również zwolennicy wspinaczki, pełno jest tu ciekawych skalnych formacji. Do tego region słynie z hodowli koni i jeździectwa, pastwiska można spotkać praktycznie na każdym kroku (zaliczyliśmy nawet bliskie spotkanie ze spłoszonymi konikami na drodze). Poza tym znajduje się tu kilka atrakcji, o których przeczytacie poniżej.

Turkusowe Jezioro w Rudawach Janowickich otoczone lasem.

Kolorowe Jeziorka

Chyba najbardziej znanym miejscem w Rudawach Janowickich są Kolorowe Jeziorka. Są to cztery stawy, każdy z nich ma inny kolor, Żółty, Purpurowy, Turkusowy i Zielony (zwany też czarnym). Zbiorniki wodne położone są na różnych wysokościach na terenie dawnych niemieckich kopalni. Dwa najmniejsze z nich (zielone i żółte) są okresowe, co znaczy że czasem wysychają. Swoje barwy zawdzięczają składowi chemicznemu podłoży, na których powstały. W sezonie jest tu pełno turystów, my jednak mieliśmy szczęście. Byliśmy rano przy słabej pogodzie dlatego zwiedzaliśmy je praktycznie sami. Mogliśmy w spokoju nacieszyć się tym miejscem i dokładnie obejść jeziorka. Przy purpurowym znajdują się malutkie jaskinie i przejścia w skałach. Turkusowe jest nieco bardziej schowane w lesie, ale jego barwa jest naprawdę niesamowita. Niestety żółte jeziorko z powodu niskiego stanu wody wyglądało raczej jak większa kałuża niż jak jeziorko i ciężko było dostrzec  jego kolor.

Do jeziorek najłatwiej dostać się od strony Wieściszowic. Pod samym głównym wejściem znajduje się płatny (10 zł) parking. Po drodze są prywatne parkingi na wypadek, gdyby główny był przepełniony. Na miejscu jest również camping, bar, sklep z pamiątkami czy strefa grillowa.  

Samo wejście na teren jeziorek jest darmowe, można się do nich dostać też od strony Rędzin i Wielkiej Kopy. Jednak tam droga prowadzi przez wspomniany wcześniej zielony szlak, obok pieska ;). Pomimo tego, że jest to główna atrakcja regionu zdecydowanie odradzamy wycieczkę z wózkiem – ścieżka wokół jeziorek wiedzie przez las, sporo jest kamieni i korzeni.

Zamek Bolczów

Zamek Bolczów powstał w XIV wieku, jego ruiny znajdują się około półtorej godziny marszu zielonym szlakiem od Przełęczy Karpnickiej i około 45 minut od Janowic Wielkich. Ruiny są w dość dobrym stanie, spora część ścian zamku się zachowała. Zamek Bolczów powstał pomiędzy naturalnymi skałami. Jest to dobry punkt widokowy, ponieważ z wieży można podziwiać Rudawy Janowickie i ich okolicę. Nas budowla zaskoczyła trochę swoim rozmiarem spodziewaliśmy się czegoś znacznie mniejszego. Widać niestety, że jest to miejsce ognisk i imprez ponieważ sporo jest śmieci. Wstęp jest tu bezpłatny.

Projekt Arado

A co robić w Rudawach Janowickich gdy pada deszcz? Polecamy Wam schować się pod ziemię i odwiedzić Projekt Arado znajdujący się w Kamiennej Górze. Jest to jedno z ciekawszych miejsc, które odwiedziliśmy na Dolnym Śląsku.

Kamienna Góra to miasto liczące ok 19 tys. mieszkańców, znajduje się ono w połowie drogi pomiędzy Wałbrzychem a Jelenią Górą. Ta niepozorna miejscowość kryje w sobie wiele tajemnic z czasów II Wojny Światowej. Niemcy wydrążyli tu rękoma przymusowych pracowników masę tuneli i podziemnych pomieszczeń. Stworzyli tu centrum przemysłu lotniczego. Jednym z takich miejsc jest Projekt Arado. Są to zagospodarowane podziemne korytarze udostępnione do zwiedzania. Znajduje się tu wiele ciekawych eksponatów, w szczególności oryginałów różnego rodzajów broni z czasów II Wojny Światowej oraz część niemieckiej Enigmy.

Zwiedzanie jest możliwe tylko z przewodnikiem, a wstęp kosztuje 17 zł. Odwiedzenie tego miejsca gorąco polecamy. Jest prowadzone przez bardzo młodych (nasz przewodnik miał 18 lat!) pasjonatów miejscowej historii, którzy w niezwykle interesujący sposób potrafią przedstawić dzieje tego miejsca. Zwiedzanie trwa około 50 minut. Na miejscu jest dostępny duży, bezpłatny parking. A po zwiedzaniu można się wybrać na spacer po okolicznym parku, gdzie znajdują się haubice i inne bronie artyleryjskie z minionej epoki.

Podziemny tunel z czasów II Wojny Światowej.

Podsumowując, Rudawy Janowickie to bardzo ładny aczkolwiek nieduży region. Widać, że turystyka jeszcze nie funkcjonuje tu tak jak w pobliskich Karkonoszach. Poza Kolorowymi Jeziorkami można powiedzieć, że są jeszcze “dzikie” i “puste”. Dawno nie przejeżdżaliśmy przez takie wioski. Czas płynie tu zdecydowanie wolniej. Chociaż Rudawy Janowickie przywitały nas zmienną pogodą, to byliśmy bardzo zadowoleni z odwiedzin. Weekend w zupełności wystarczy, aby zwiedzić najciekawsze atrakcje.

Para na szczycie góry.

Jeżeli podobał wam się opis Rudaw Janowickich, znajdźcie nas w mediach społecznościowych.

0 0 vote
Article Rating

Leave a Reply

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments