Wodospad Gullfoss na Islandii
Strona główna » Przewodniki » Islandia na dwa dni

Islandia na dwa dni

Islandia to niepozorna wyspa położona na północnym Atlantyku. Bliżej jej do Grenlandii niż do Europy. Znajduje się na styku płyt tektonicznych, co powoduje, że jest to bardzo aktywny wulkanicznie obszar. Islandia jest nazywana krainą ognia i lodu ponieważ wulkany i gorące źródła termalne spotkać tu można tuż obok lodowców. Krajobraz wyspy jest bardzo surowy, przywołujący skojarzenia z widokami na Księżycu. Ciężko znaleźć na Islandii drzewa lub jakieś inne formy roślinności. W zamian za to pełno jest niesamowitych, pustych przestrzeni dziko ukształtowanych przez naturę. Podróż na tą wyspę zagwarantuje Ci niesamowite widoki, których z pewnością nie znajdziecie na starym kontynencie. Poniżej znajdziesz krótki opis Golden Circle czyli tego, co nam udało się zobaczyć podczas 2-dniowego pobytu w Islandii.

Islandia - loty

Obecnie Islandia jest  bardzo łatwo osiągalna ponieważ lotnisko w Keflaviku ma bezpośrednie połączenia z wieloma miastami w Polsce. Lotnisko to znajduje się niecałe 50 km od stolicy, a podróż trwa około czterech godzin. Wizzair oferuje loty z Gdańska, Katowic, Krakowa, Warszawy i Wrocławia. Do niedawna do wyboru był jeszcze Islandzki przewoźnik WOWair, jednakże ta linia zbankrutowała w marcu 2019 roku, co popsuło nasze pierwotne plany na podróż poślubną. O naszym miodowym planie B przeczytasz we wpisie dotyczącym Czarnogóry. Na Islandię nie wróciliśmy jeszcze, ale jest to w planach. Naszą pierwszą podróż na wyspę odbyliśmy w weekend na przełomie lutego i marca.

Islandia - co zobaczyć?

Dwa dni to z pewnością za mało, żeby zwiedzić Islandię. Natomiast wystarczająco, aby się nią zachwycić i chcieć na nią wrócić. Mając tak niewiele czasu polecamy skoncentrować się na okolicach Reykjaviku. Dalszy wyjazd pochłonie zbyt dużo czasu i może być ryzykowny ze względu na zmieniającą się szybko pogodę i zamykanymi w związku z tym drogami. My jeden dzień poświęciliśmy na Golden Circle i Blue Lagoon, a drugi właśnie na stolicę Islandii – Reykjavik.

Islandia Widok na drogę Golden Circle
Droga Golden Circle

Golden Circle

Jest to bardzo popularna trasa turystyczna, którą niektórzy mówią, że est to Islandia w pigułce, ponieważ uwzględnia ona wszystko to, z czego wyspa ta słynie. Można ją objechać zarówno we własnym zakresie, jak i na zorganizowanej wycieczce – wiele lokalnych biur organizuje jednodniowy objazd po złotym kręgu Islandii. My natomiast wolimy podróżować we własnym zakresie i być niezależni, dlatego postanowiliśmy wypożyczyć auto na lotnisku w Keflaviku i objechać Golden Circle samodzielnie. W trasie tej można wyróżnić trzy główne atrakcje, o których więcej przeczytacie poniżej.

Pingvellir

Jest to park narodowy położony na styku płyt tektonicznych. W 930 roku po raz pierwszy zebrał się tu islandzki parlament, co sprawia że jest to miejsce nie tylko ciekawe ze względu na atrakcje przyrodnicze, ale także ważne jest dla historii tego kraju. W miejscu obrad parlamentu znajduje się obecnie ogromna flaga Islandii. Trasy turystyczne są tu dobrze oznaczone i jest ich kilka wariantów, dzięki czemu spacer jest bardzo przyjemny i urozmaicony. Znajduje sie tu też mały jak na Islandię wodospad Oxararfoss. Dodatkową atrakcją jest możliwość nurkowania na styku płyt tektonicznych w krystalicznie czystej wodzie. Pod park można bez problemu podjechać samochodem i zaparkować auto na jednym z dużych parkingów. Wejście do parku jest darmowe, powinniście na niego przeznaczyć minimum 2 godziny.

Haukadalur

Jadąc dalej na wschód, w głąb lądu polecamy zatrzymać się w  dolinie Haukadalur. Cechuje się ona wyjątkową aktywnością geotermalną, a jej głównymi atrakcjami są gejzery: Geysir, od którego wzięła się nazwa gejzer oraz Strokkur. Gejzery wybuchają regularnie co kilkanaście-kilkadziesiąt minut. Warto poczekać, żeby zobaczyć to niesamowite zjawisko. Niestety podczas naszego pobytu w parku wiał bardzo silny wiatr i podejście do większego gejzeru było zamknięte z powodu ryzyka poparzenia gorącą wodą podczas wybuchu. Park nie jest duży, na jego zobaczenie możecie przeznaczyć około godziny, przy odrobinie szczęścia uda Wam się w tym czasie zobaczyć wybuchy obu gejzerów. Pod sam park podobnie jak w przypadku Pingvellir można podjechać samochodem i zostawić go na którymś z bezpłatnych parkingów. Wejście również jest bezpłatne.

Wodospad Gullfoss

Jest to naprawdę potężny (zdecydowanie największy jaki widzieliśmy w życiu) kaskadowy wodospad. Tysiące litrów wody o gigantycznej sile, spadające w każdej sekundzie z łącznej wysokości ponad 30 metrów, robią niesamowite wrażenie. Wodospad jest ogrodzony i można go podziwiać jedynie z punktów widokowych na kilku poziomach. Podczas naszej wizyty nad Gullfoss bardzo wiało i temperatura odczuwalna, pomimo słońca, była znacznie poniżej zera, ale Monia mogła stać bez końca i patrzeć na przelewającą się wodę. Obok wodospadu znajduje się bezpłatny parking, sklep z pamiątkami hotel i restauracja.

Blue Lagoon

Islandia ma wiele źródeł geotermalnych a Blue Lagoon to chyba najsłynniejszy kompleks gorących basenów. Nas jednak trochę rozczarował. To odwiedzenia tego miejsca skusiła nas błękitna woda i ogromna przestrzeń prezentowana na zdjęciach reklamowych. Jednak w rzeczywistości panuje tu ścisk, a woda wcale nie ma aż tak pięknego koloru. Pomimo tego, dobrze się tu bawiliśmy i fajnie było zobaczyć takie źródła. 

Wejściówkę do Blue Lagoon należy kupić z wyprzedzeniem. Jest ona na określoną godzinę, ponieważ przed wejściem do wody przekazywane są różne instrukcje w języku angielskim. Warto ich posłuchać, w szczególności tych odnośnie włosów – nałóż odżywkę przed wejściem do wody, zepnij wysoko i najlepiej w ogóle nie mocz w wodzie w basenie. Ja po 2-3 godzinach spędzonych w tak mocno siarkowej wodzie nie byłam w stanie ich rozczesać – tak potwornie się przesuszyły. Skończyło się to wizytą u fryzjera po powrocie do Polski i ścięciem jakiś 20 cm.

W basenach można spędzić dowolną ilość czasu, nie jest to w żaden sposób limitowane, ale podstawowy bilet nie obejmuje wszystkich stref obiektu. Zarówno w szatni jak i w barach w Blue Lagoon można było rozmawiać po polsku (Polacy to największa mniejszość narodowa na Islandii i spotykaliśmy ich na każdym kroku). Reasumując Blue Lagoon jest naszym zdaniem trochę przereklamowane. Wejście jest dość drogie, a baseny termalne dające równie dużo rozrywki można spotkać na południu Polski. Dlatego też jak byśmy mieli jechać drugi raz, raczej poszukalibyśmy jakiś dzikich źródeł do termalnej kąpieli.

Droga nr 1 na Islandii pomiędzy Keflavikiem i Reykjavikiem
Droga keflavik - Reykjavik

Reykjavik

Reykjavik to stolica i największe miasto Islandii, liczy poniżej 130 tysięcy mieszkańców, czyli mniej więcej tyle co Opole. Najbardziej charakterystycznym budynkiem tego miasta jest kościół Hallgrímskirkja, jest to druga co do wielkości budowla w Reykjaviku. Jest on doskonale widoczny z wielu miejsc, dzięki czemu stanowi dobry punkt orientacyjny. Ścisłe centrum miasta jest bardzo małe, pół dnia wystarczy, aby przejść je na piechotę. Reykjavik posiada całkiem spory port, z którego można popłynąć na rejs oglądać wieloryby. Tuż obok portu znajduje się nowoczesny budynek halii koncertowej. Jego elewacja przywołuje na myśl łuski ryby. Podobno w Reykjaviku rozkwita nocne życie, my tego jednak nie zweryfikowaliśmy ponieważ mieszkaliśmy w Keflaviku. Parkowanie w niektórych strefach miasta jest darmowe. ciężko się jednak zorientować, gdyż jedna ulica może być objęta opłatami, a sąsiednia może być darmowa. W razie wątpliwości najlepiej zapytać miejscowych.

Islandia - gdzie mieszkać?

Tu z pomocą przychodzą serwisy typu booking i Airbnb. My mieszkaliśmy nad samym oceanem w Keflaviku. Raven’s B&B to bardzo przyjemny obiekt oferujący wygodne pokoje z fajnym klimatem. Śniadania serwowane są w domowej formie, obowiązuje samoobsługa a produktu dostępne w kuchni są w cenie noclegu. Większość Islandczyków w swoich domach ma dostęp do gorących wód geotermalnych, a nocleg w Raven’s zapewnia możliwość skorzystania z tego dobrodziejstwa. Na koniec dnia można się tam zrelaksować podczas gorącej kąpieli na świeżym powietrzu. Dobrą bazą wypadową na krótki pobyt są też Reykjavik, Selfoss czy Hveragerði.

Co jeść na Islandii?

Jedliśmy głównie w Reykjaviku. Najsłynniejsze są chyba islandzkie hot-dogi. Podobno znajdują się tu najlepsze na świecie – Bæjarins Beztu Pylsur. Osobiście uważam, że za rogiem były smaczniejsze. Do lokalnych przysmaków należy także hakarl, czyli sfermentowane mięso rekina. Zdecydowanie jest to przekąska dla odważnych, Bartek próbował, Monia nie dała rady – sam zapach ją odrzucił. Godne polecenia są dwie jadłodajnie Icelandic Streetfood i 101 Reykjavik Streetfood. My byliśmy w tym drugim, bardzo dobre jedzenie, dolewka zupy i cukierki bez limitu na przekąskę. Obsługa była przesympatyczna i podobnie jak w większości lokali można było tam rozmawiać po polsku.

Mural w stolicy Islandii - Reykjaviku
Mural w Reykjaviku

Jak podróżować po Islandii?

Na dwa dni polecamy wynajęcie samochodu. My skorzystaliśmy z sieciowej wypożyczalni, natomiast planując podróż poślubną Monia znalazła polską firmę oferującą wynajem aut. Icepol bo o niej mowa oferuje samochody 4×4 z pełnym ubezpieczeniem w cenie oraz dogodny transport z i na lotnisko. 

Ważnym aspektem podczas planowania podróży po Islandii jest stan dróg. Te często mogą być zamknięte ze względu na warunki atmosferyczne. Podczas gdy przy opadach śniegu może się to wydawać logiczne, tutaj drogi zamka się też w czasie silnych wiatrów. W związku z tym należy sprawdzać komunikaty drogowe na bieżąco.

Widok z parku narodowego Pingvellir na Islandii

Bądź z nami na bieżąco, dołącz do newslettera

[mc4wp_form id="2414"]

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *