Sudety Zachodnie były naszym przystankiem w urlopowym maratonie po Polsce. Po Rudawach Janowickich zatrzymaliśmy się w Świeradowie Zdroju. Plany, aby wyjść na dwa dni w Góry Izerskie skutecznie pokrzyżowała pogoda. Akurat podczas naszego pobytu lało, a chmury zasłaniały najwyższe szczyty. Stwierdziliśmy, że z pewnością tu jeszcze wrócimy, a jest to dobra okazja, aby zwiedzić okolice. Wyszło całkiem ciekawie bo odwiedziliśmy miejsca, do których wcześniej nie mieliśmy okazji zajrzeć, a region ten to o wiele więcej niż piękne góry. Przeczytajcie, co zaoferować mogą Sudety Zachodnie jak pogoda nie do końca dopisuje i nie martwcie się jeśli podczas Waszego urlopu w Szklarskiej Porębie czy Jeleniej Górze pada deszcz 🙂

Huta Szkła Kryształowego Julia

Huta znajduje się w Piechowicach niedaleko Szklarskiej Poręby. Zakład normalnie pracuje i wyrabia się w nim różne, szklane arcydzieła. Hutę zwiedza się w grupach, z przewodnikiem. Bilet wstępu dla osoby dorosłej kosztuje 14 zł. Na miejscu jest też sklep ze szkłem kolorowym oraz białym, gdzie można kupić dzieła tutejszych rzemieślników. Monia miała ogromny problem z wybraniem tylko jednego kieliszka do wina na pamiątkę.

My odwiedziliśmy hutę w czasie epidemii i zwiedzanie było ograniczone. Trasa była skrócona i całość trwała około 20-25 minut, za to byliśmy zupełnie sami z przewodnikiem. Zwiedzanie zaczyna się częścią teoretyczną w pokoju projektantów, zaś następnie jest część praktyczna w zakładzie pracy. Nigdy wcześniej nie widzieliśmy jak powstają szklane wyroby dlatego byliśmy pod wielkim wrażeniem kunsztu pracowników. Huta Szkła Krystalicznego Julia to zdecydowanie miejsce godne polecenia, szczególnie przy gorszej pogodzie.

Zamek Chojnik

Ruiny Zamku Chojnik znajdują się w Jeleniej Górze. Są bardzo dobrze zachowane, a sama budowla imponuje chociaż nie jest zbyt rozległa. Zamek pochodzi z XIV wieku i znajduje się na górze o tej samej nazwie, na wysokości 627 m n.p.m. Warownię zbudowano nad 150 metrową przepaścią. Dzięki swojemu położeniu nigdy nie została ona zdobyta. Niestety spłonęła w wyniku uderzenia pioruna w 1675 roku. Po tym wydarzeniu ruiny nie zostały nigdy odbudowane. Z wieży zamkowej roztacza się imponujący widok na Sudety i całą okolicę.

Chojnik znajduje się na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego. Wstęp na szlaki prowadzące do niego jest więc płatny 8 zł. Pod samo wejście do KPN można podjechać samochodem w okolicy jest kilka prywatnych parkingów, nasz kosztował 10 zł. Sam wstęp na Zamek Chojnik również jest płatny 7 zł dla osoby dorosłej. My wchodziliśmy od strony północnej czarno-czerwonym, a następnie czerwonym szlakiem, schodziliśmy szlakiem czarnym. Całość trasy to mniej więcej godzina. Szlak czarny jest bardziej stromy i dziki niż czerwony, więc jest lepszy do wchodzenia pod górę, nie nadaje się na wejście z wózkiem.

Chojnik to chyba jedna z fajniejszych atrakcji jaką odwiedziliśmy w Sudetach tego dnia. Bardzo podobał nam się zarówno spacer jak i sam zamek, a ukoronowaniem były widoki z wieży zamkowej. Od wizyty tutaj pojawiła się nasza mała zajawka starymi zamkami i ruinami. Jak do tej pory nie widzieliśmy fajniejszych z lepszymi widoczkami 🙂

Zapora wodna Pilchowice

Zapora wodna w Pilchowicach wraz z Elektrownią wodną powstała na rzece Bóbr, przepływającej prze Sudety. Obiekt jest drugim tego typu (po Solinie) co do wysokości w Polsce i najwyższym zbudowanym kamienia – mierzy aż 62 m. Budowę zapory ukończono w 1912 roku. Zapora robi wrażenie szczególnie z dołu, zdecydowanie polecamy się tu zatrzymać chociaż na chwilę. Nawet jeśli tak jak nam, deszcz będzie Wam skutecznie utrudniał wyjście z samochodu, to i tak warto!

Jelenia Góra

Jelenia Góra to największe miasto regionu, co ciekawe jest ono bardzo rozległe – najdalej oddalone końce oddziela niemal 30 km, to prawie tyle co w Warszawie. Samo miasto nie jest jakoś bardzo imponujące, ale na uwagę zasługuje okolica ratusza. Znajdują się tutaj starsze, ładne kamienice i uliczki. Odwiedzając Sudety można tu przyjechać  na spacer i obiad albo pyszną kawę z ciastkiem w kawiarni Love Krove. Przechadzając się po rynku w Jeleniej Górze rozglądajcie się wokoło i szukajcie pomników jeleni, jest ich tam naprawdę sporo! W centrum miasta parkowanie jest płatne.

Zamek Czocha

Ta średniowieczna warownia z pewnością należy do tych dobrze zachowanych i zagospodarowanych. Znajduje się nad Jeziorem Leśniańskim i naprawdę imponuje swoim rozmiarem. Zamek Czocha powstał na przełomie XIII i XIV wieku, a na przełomie XIX i XX przeszedł generalny remont. Obecnie znajduje się tutaj hotel i restauracja zaś dla zwiedzających udostępnionych jest kilka sal. Ze względu na zagrożenie epidemią możliwości zwiedzania były ograniczone. Wycieczki odbywały się indywidualnie bez udziału przewodnika. Zostało to jednak dobrze rozwiązane, ponieważ w poszczególnych salach były do odsłuchania nagrania a na wejściu dostaliśmy obszerny opis poszczególnych komnat. Niestety wyłączona ze zwiedzania została multimedialna sala tortur i gabinet osobliwości.

Trasa wycieczki jest oznakowana i prowadzi kolejno przez: winiarnię, loch, salę portretową, komnatę książęcą, bibliotekę, salę marmurową, zbrojownię, salę łączności, skarbiec i salę rycerską. W każdej z sali zaprezentowany jest inny kawałek burzliwej historii obiektu. Najciekawszym elementem Zamku Czocha według nas są udostępnione tajne przejścia. Ze wszystkich czterdziestu niemal połowa bo 18 jest dostępna dla gości. Robi to bardzo duże wrażenie, ponieważ do tej pory takie sekretne drzwi i ukryte schody widzieliśmy jedynie na filmach. Wychodzenie z szafy, czy schodzenie wąskimi krętymi schodkami będzie na pewno też ogromną atrakcją dla dzieci. Zdecydowanie warto tu przyjechać, na zwiedzanie należy przeznaczyć około godziny.

Pod Zamkiem Czocha znajduje się duży bezpłatny parking. Bez problemu znaleźliśmy miejsce, ale było jeszcze przed sezonem. Wstęp kosztuje 22 zł, dodatkowo płatna jest multimedialna sala tortur.

Kopalnia Św. Jan w Krobicy

Położona niedaleko Świeradowa-Zdrój dawna sztolnia. Została odkopana i zagospodarowana stosunkowo niedawno, a cyna była tu wydobywane jeszcze w XIX wieku. Niektóre elementy podziemnej trasy to oryginalne korytarze zachowane z dawnych lat. Wejście możliwe jest tylko z przewodnikiem. Bilet wstępu kosztuje 20 zł. Ze względu na epidemię, zasady zwiedzania podczas naszego pobytu były inne niż zazwyczaj. Aktualną sytuację można sprawdzić na stronie kopalni.

Podczas wizyty w sztolni można się wiele dowiedzieć o życiu i pracy dawnych górników. Poznamy też nieco geologii i dowiemy się jak bogatym obszarem są Sudety. Trasa składa się z dwóch etapów. Pierwszy dłuższy, gdzie robi się przerwy w miejscach wyrobisk a przewodnik opowiada o znaczeniu poszczególnych elementów kopalni. Drugi etap, starszy i krótszy przechodzi się bez przystanków, ze względu na wąskie przesmyki. Atrakcję odradzamy osobom cierpiącym na klaustrofobię, ponieważ pod ziemią w wąskich tunelach spędza się około 40 minut. Jest to z pewnością fajne miejsce do odwiedzenia, gdy pogoda w okolicy nie dopisuje.

Do właściciela kopalni należy też wieża widokowa w pobliskim Mirsku, nie byliśmy tam ponieważ gdy opuściliśmy podziemia zaczęła się burza. Jeśli byliście w okolicy i odwiedziliście wieżę w Mirsku, to podzielcie się swoimi wrażeniami w komentarzu.

Wodospad Kamieńczyka

W okolicach Szklarskiej Poręby znajdują się dwa znane wodospady. Wodospad Kamieńczyka jest oddalony około 40 minut drogi z parkingu. Ma trzy kaskady o łącznej wysokości 27m. Obok wodospadu powstało schronisko, w przypadku noclegu, można do niego podjechać samochodem. Ponieważ wodospad znajduje się na terenie Karkonoskiego Parku Narodowego, aby go odwiedzić należy wykupić bilet wstępu do parku. Dodatkowo samo zejście nad wodospad jest płatne. Dla osoby dorosłej sumaryczny koszt to 16 zł (8+8).

Wodospad Szklarki

Wodospad Szklarki jest niższy od Wodospadu Kamieńczyka bo mierzy tylko nieco ponad 13m. Położony jest około 15 minut spacerkiem od parkingu. Za wstęp trzeba zapłacić – koszt biletu do KPN to 8 zł. Obok wodospadu znajduje się schronisko, prowadzą tu też szlaki w Karkonosze. Oba wodospady warte są odwiedzenia podczas pobytu w Sudetach, jednak sumaryczny koszt jest nieco duży, szczególnie jak by nie były odwiedzane tego samego dnia. Dla dwóch osób dorosłych to już kwota niemal 50 zł.

Pozostałe atrakcje, które możecie odwiedzić w Sudetach, a nam się nie udało to między innymi: Wodospad Kwisa, Sarkofag Liczyrzepy, Kopalnia Kwarcu “Stanisław”, Sztolnie Dawnej Kopalni Pirytu, Żelazny Tygiel Waloński, Termy Cieplickie. Z Jeleniej Góry też blisko jest w Rudawy Janowickie, gdzie znajdziecie bardzo ciekawe podziemia z czasów II Wojny Światowej – Projekt Arado. Więcej o nim przeczytacie w naszym wpisie o Rudawach.

Podsumowując Zachodnie Sudety oferują wiele więcej niż tylko ciekawe, górskie szlaki. Wymienione przez nas atrakcje mogą być odskocznią podczas złej aury lub jako odpoczynek po kilku dniach trekkingu czy jazdy na rowerze. Dajcie znać czy znacie jakieś fajne miejsca w okolicy, o których nie wspomnieliśmy.

Para na wieży zamkowej w tle Sudety.

Sudety - mapa atrakcji

Jeśli podobał Wam się opis Sudetów zajrzyjcie na nasze media społecznościowe:

0 0 vote
Article Rating

Leave a Reply

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments