Palmy i leżaki w Suntago.
Strona główna » Przewodniki » Suntago – opinia, atrakcje, bilety, dojazd

Suntago – opinia, atrakcje, bilety, dojazd

Wręcza to niewielka wieś w gminie Mszczonów, jeszcze do niedawna niczym się nie wyróżniała, jednak w 2020 roku powstało tu Suntago – największy, kryty wodny park rozrywki w Europie. Obiekt może pomieścić 15 tysięcy gości, a inwestycja jest cały czas w realizacji. Jestem stałym bywalcem wodnych atrakcji, mam więc porównanie z Tatralandią, termami w Bukowinie czy Chochołowie, Aquaparkiem w Redzie czy Caneva niedaleko Jeziora Garda. . Odwiedziłem Suntago na cały dzień, jakie mam wrażenia? Co można tam robić? Jak dojechać? Gdzie spać w okolicy Suntago? Kto wybudował park? Na te i inne pytanie odpowiem w tym wpisie. Przed Tobą recenzja parku wodnego Suntago. Zaznaczam, że jest to moja prywatna opinia i możesz mieć zupełnie inne wrażenia.

Basen oświetlony nocą.

Suntago - dojazd

Niewątpliwą zaletą Suntago jest położenie w centrum Polski, pomiędzy autostradą A2 a drogą szybkiego Ruchu S8, niedaleko Mszczonowa. Dokładny adres parku to ul. Nowy Świat 1, 96-300 Wręcza. Na dojeżdżających własnym autem czeka ogromny, bezpłatny parking na 2500 miejsc. Jeżeli wybierasz się komunikacją publiczną, do wyboru masz Autobusy z dworca PKP w Żyrardowie koszt przejazdu w dwie strony to 10 zł, oraz Autobus z al. Jerozolimskich 56 w Warszawie, koszt 25 zł. Rozkład jazdy autobusów sprawdzisz tutaj, a bilety możesz kupić przez Internet razem z biletami wstępu do Suntago.

Suntago z zewnątrz.

Suntago - Nocleg

Odwiedzenie parku wodnego to dobry pomysł na jednodniową wycieczkę z Warszawy czy Łodzi. Co jeśli jednak mieszkasz dalej? Idealnym rozwiązaniem będzie przenocowanie niedaleko Suntago. Ze swojej strony mogę polecić ośrodek Leśna Osada. Domki są nowe i czyste, dobrze wyposażone jest aneks kuchenny, klimatyzacja i ogrzewanie, dlatego można tu przyjeżdżać przez cały rok. Właściciel jest bardzo miły i pomocny. Na terenie znajdują się grille, palenisko, wiata, sauna i ruska bania. Jest też część dla najmłodszych. Nocleg jest oddalony od Suntago około pół godziny spacerem przez leśna drogę. Dlatego wybierając się na piechotę warto wziąć ze sobą latarkę, w razie późnego powrotu. 

W najbliższej okolicy jest wiele obiektów noclegowych, czytaj jednak opinię ponieważ ja szukając noclegu znalazłem kilka z bardzo złymi ocenami, unikaj takich miejsc. Sam park oferuje nocleg w Suntago Village jest on jednak dość drogi, zakwaterowanie to możesz wykupić razem z biletem do parku. Kolejnym etapem inwestycji ma być czterogwiazdkowy hotel co znacznie zwiększy bazę noclegową w okolicy. Widziałem, że na parkingu stały też kampery, to może być fajna alternatywa do spania. Oficjalnie parking w nocy jest nieczynny, jednak nie wyglądało, aby ktoś miał z tego powodu robić problem.

Palmy w Suntago.

Suntago - Bilety

Cennik Suntago jest bardzo zróżnicowany. Koszt biletu zależy od dnia – czy jest to weekend, czy środek tygodnia. Cena bedzie tez inna w zależności od  ilości stref na bilecie, można kupić na jedną, dwie lub trzy. Jeżeli podczas wizyty stwierdzisz, że chcesz dostęp do kolejnej strefy możesz dopłacić na miejscu. Także czas pobytu ma znaczenie, dwie godziny, cztery lub cały dzień. Bilety można kupić w kasie, jednak ja zdecydowanie polecam użyć kreatora i kupić wejściówki online. Jest bardzo intuicyjny w obsłudze, zawiera też opcję noclegu i transportu. Wszystkie ceny znajdziesz na stronie.

Główny basen w strefie relax.

Suntago - atrakcje

Park podzielony jest na trzy strefy Jamango, Relax i Saunaria, dodatkowo jest jeszcze strefa Wellness & SPA. Strefa Jamango jest ogólnodostępna, znajdziesz tam zjeżdżalnie, baseny, wodne atrakcje jak rzeka czy fala. Podstawowy bilet obejmuje jedynie Jamango. W strefie Relax główną atrakcją jest basen geotermalny z biczami wodnymi oraz prawdziwe palmy sprowadzane z Florydy. Tutaj jest też bar na wodzie oraz kilka mniejszych saun. Dostęp do strefy Relax jest ograniczony od 16 lat. Z pewnością jest to zaletą gdy chcesz odpocząć nie ma tu hałasujących dzieci. Jest to zdecydowanie odczuwalne. Wstęp do strefy Relax jest dodatkowo płatny. Saunaria to kolejna strefa w Suntago. Obejmuje kilkanascie tematycznych saun i strefę wypoczynku, tu również można wejść od 16 lat a za dostęp trzeba dodatkowo zapłacić.  

Nie ma sensu abym opisywał Ci dokładnie poszczególne strefy ponieważ byłoby to powielenie strony Suntago, wszystko znajdziesz tutaj. Podzielę się jednak swoimi wrażeniami z poszczególnych stref i powiem Ci, na co zwrócić uwagę. 

Zjeżdżalnie wodne.

Jamango

Jak już wspomniałem jest to strefa podstawowa, obejmująca wodne atrakcje z prawdziwego zdarzenia. Tutaj są wszystkie zjeżdżalnie, a jest ich w sumie aż 32. Są one bardzo zróżnicowane od łatwych do naprawdę ekstremalnych, są tu wodne lejki, strome spadki ciemne zakręty czy kaskady. Do tych najfajniejszych potrafią się utworzyć długie kolejki nawet 40 minut czekania przy dużym ruchu. Podczas mojego pobytu było stosunkowo niewiele osób. Suntago było czynne dopiero drugi dzień po lockdownie i chyba jeszcze nie wszyscy zainteresowani to ogarnęli. Z tych bardziej ekstremalnych zjeżdżalni polecam Tiger’s Race i Hunters Raft Race, szczególnie na tej drugiej gwarantowany jest zastrzyk adrenaliny. Do nich była też stosunkowo niewielka kolejka. Cały ten obszar robi wrażenie swoim rozmachem, zjeżdżalnie rozmieszczone są aż na 6 kondygnacjach. W strefie Jamango każdy znajdzie coś dla siebie, tutaj też są atrakcje dla najmłodszych.

Zjeżdżalnie wodne.

Relax

To strefa niedostępna dla dzieci, więc jeżeli do Suntago wybierasz się z pociechami nie ma sensu inwestować w bilet obejmujący Relax. Panuje tu cisza i spokój, możesz odpocząć na leżaku pomiędzy palmami, napić się drinka w barze na wodzie, czy odprężyć się na masażu wodnym lub w jacuzzi. Tutaj jest też zewnętrzny basen geotermalny, baseny solankowe i siarkowe. Wieczorem natomiast strefa jest kolorowo rozświetlona i tworzy w ten sposób niesamowitą atmosferę do odpoczynku.

Palmy w Suntago.

Saunaria

Strefa Saun w Suntago to zdecydowanie coś za co warto dopłacić. Spotkałem się z różnymi saunami w wielu obiektach, ale tutaj mamy do czynienia z prawdziwym majstersztykiem. Do dyspozycji gości jest kilka tematycznych saun o różnej temperaturze i rodzaju. Sauny parowe, fińskie na podczerwień. Wrażenie robi wystrój strefy. W jednej saunie mamy stylizację nordycką, z mieczami i tarczami na ścianach oraz wielkim tronem po środku. W innej możesz się odprężyć podziwiając akwarium z egzotycznymi rybami. Jest strefa egipska, turecka, koreańska. Wszystko urządzone tak, aby zapewnić jak nalepszy relaks. Ta strefa zrobiła na mnie największe wrażenie.

Leżaki w Suntago.

Suntago - gdzie zjeść?

W Suntago znajdziesz wiele restauracji i barów. Część jest ogólnodostępna, część jedynie z ograniczonych strefach. Są tu zarówno stoiska z przekąskami typu hot-dog, gofry, lodu, jak i restauracje. Je byłem w dwóch z nich, w Polsce, serwującej typową domową kuchnię na wagę i włoskiej Va Bene. Mam podobne wrażenia z obu, jedzenie jak na miejsce tego typu jest naprawdę dobre. Oczywiście daleko mu do topowych knajp jednak jak na masowego klienta jedzenie jest tu warte polecenia i nie trzeba się go bać. Niestety jest i druga strona medalu – jest dość drogo. Dania na wagę to 70 zł  za kilogram, gdzie standardową ceną spotykaną przeze mnie w innych tego typu knajpach było 35-40 zł. niewielka porcja makaronu to około 30 zł w podobnej cenie jest pizza więc jeżeli będziesz głodny, to zdecydowanie polecam włoski placek. Cena za piwo waha się od 13 do 16 złotych.

Leżaki w strefie saun.

Suntago - opinia

Jak widzisz w Suntago nie będziesz się nudził. Jest tu mnóstwo atrakcji dla każdego dlatego polecam przyjechać tu na cały dzień. Do dyspozycji są jeszcze bilety na dwie godziny, moim zdaniem bez sensu chyba, że na otwarcie jak jest mniej ludzi. W tym czasie nie da się obejść większości atrakcji, a może trafić się tak że staniesz dwa razy do zjeżdżalni i skończy się Twój czas. Do dyspozycji jest jeszcze bilet czterogodzinny, jednak do Suntago zdecydowanie warto przyjechać na pełny dzień. Ja wychodząc po godzinie 22 już po zamknięciu parku, spędzając ponad 8 godzin w środku miałem niedosyt. Zaznaczam, że podczas mojej wizyty w Sutago było mało osób, mimo że była to sobota, to z pewnością miało wpływ na moje pozytywne wrażenia i szczerze, nie wyobrażam sobie 15 tysięcy ludzi w środku.

Suntago ma jednak kilka minusów, takich rzeczy, których brakuje choć w innych obiektach tego typu były standardem. Brakuje tutaj zegarów, łatwo można stracić poczucie czasu i żeby znaleźć jakiś zegar trzeba się nie lada namęczyć. Drugą rzeczą, która jest moim zdaniem słaba to płatne ręczniki w saunach. Za wypożyczenie ręcznika pobierana jest opłata 9 zł. Niby nie duża, jednak gdziekolwiek wcześniej płaciłem za wstęp na sauny było to w standardzie w Suntago zostałem niemile zaskoczony. Brak mydła pod prysznicami to kolejny minus. Podobało mi się za to bardzo to, że przy prawie każdym wyjściu z szatni była pitna woda.

Strefa saun w Suntago.

Suntago w liczbach

Suntago to niewątpliwie jedna z ciekawszych inwestycji na terenie naszego kraju. Za budowę parku odpowiada izraelska spółka Global City Holdings, właściciel między innymi kin Cinema City. Poniżej kilka danych liczbowych o Suntago.

Infografika Suntago w liczbach.

Podsumowując, Suntago to świetny park wodny, który mimo kilku wspomnianych minusów (do czegoś musiałem się doczepić) dostarczy niesamowitych wrażeń i rozrywki na cały dzień. Jest to z pewnością park kompletny, a bilet na trzy strefy dostarczy wrażeń na cały dzień. Ja do Suntago na pewno powrócę.

Podobne wpisy

51 komentarzy

        1. Szkoda, strasznie się to Suntago popsuło chyba. Widać już było nastawienie na komercje, a płatny parking to przy tych cenach biletów skandal.

    1. Byłem z synem bardzo mu się podobało zresztą dla mnie też, co do jedzenia to gorszego gówna w życiu nie jadłem, po prostu wstyd, gówno i kosmicznie drogie byliśmy jednymi z pierwszych gości więc zaraz po wejściu objechaliśmy wszystkie zjeżdżalnie, później niestety porażka nie po to tłukłem się 250 km żeby stać na schodach, na szczęście synowi bardzo spodobały się baseny zwłaszcza te na zewnątrz, nie wszystko jest super lecz ogólnie warto było, co do fali na basenie pojawia się regularnie co pół godziny i trwa 5 minut i jest duża więc kto słabo pływa radzę uważać choć ratownicy są super pilnują wszędzie każdego co mi bardzo się spodobało bo idiotów nigdzie nie brakuje.

    2. Nie warto tam jechać. W strefie rodzinnej tak naprawdę nie ma basenu w którym dzieci mogą popływać. Zjeżdżalnie raczej dla dużych dzieci, w dodatku czeka się w długich kolejkach. Tłok jest okropny. Sprzedają bilety do oporu, nie zwracając uwagę na pojemność. Bary z alkoholem,
      piwem. Komercja i jeszcze raz komercja .Żałuję straconego czasu i kasy.

      1. Ja byłem w czasie pandemii w pierwszy otwarty weekend i było bardzo mało osób. teraz faktycznie za dużo ludzi wpuszczają przez co są zbyt wielkie kolejki do zjeżdżalni

  1. Sporo słyszałam o tym miejscu, aczkolwiek ja wybieram morze, słonko i świeże powietrze ale na pewno ciekawa atrakcja!

  2. Witam,
    byłem w Suntago z dziećmi (12, 13 lat) wczoraj tj. 1 sierpnia. Krótko, mam nadzieję że pierwszy i ostatni raz !
    Przereklamowany park wodny, ludzi mnóstwo! Kolejki do każdej zjeżdżalni, strasznie duszno. Bilet na 4 godziny, starcza na 2, 3 zjazdy, nawet swoje trzeba odstać w strefie jedzeniowej ale to chyba za duże słowo. Przekąski na szybko hotdogi, zapiekanki oraz nugetsy z frytkami dla dzieci. Na pietrze jest stołówko ale zrezygnowaliśmy widząc kolejkę.
    Niestety ale płaci się wyłącznie z czas pobytu w środku, ilość ludzi powoduje że nie można korzystać ze zjeżdżalni kilka razy.
    Duchota straszna, przepychanie wśród ludzi, basen z falą (podczas 4 godzin pomiędzy 10 godz a 14 godz,) nawet razu nie było fali, wyglądał jak basen w chinach (krążyło po sieci takie zdjęcie) nie było widać wody tylko ludzie jak spławiki.
    Porażka zupełna, ewidentnie koszenie kasy od ludzi !!! Nic w zamian, wpuszczają ogromną ilość ludzi, i uważają że to chyba szczyt marzeń ludzi że są w środku. Zdecydowanie nie polecam w weekend i wakacje, chyba że na tygodniu i poza sezonem.

    1. Ja byłem w Suntago w weekend tuż po otwarciu po pandemii, było luźno do niektórych zjeżdżalni brak kolejek.
      Jak jest tłum to zdecydowanie potrafi odebrać przyjemność z wizyty.
      Bilet na 4 godziny moim zdaniem jest bez sensu szczególnie w weekend.

  3. Hej wszystkim…Byliśmy z rodzina 2+2 tego roku w sierpniu..poprostu porażka .Przereklamowany park mało miejsca tłok przy restauracjach ok1.5h trzeba czekac na posiłek ok 20-30 min na zjazd przy oblożeniu 5000 osób aż strach pomyśleć co dzieje sie przy większej ilości ludzi.Brak informacji dotyczacych wieku dziecka czy wagi przy zjezdzalniach na dole ..dzieci czekaja po 30 min w kolejce przed zjazdem waga na górze i okazuje się że dziecko ma 2kg za mało i wraca na dół z płaczem..tak wygląda rodzinny wypoczynek..Park może robi wrazenie ale tylko dlatego,że jest nowy..nie ma tam żadnej rewelacji.!!!Krótko mowiąc tłok ścisk i wszędzie kolejki nie wsppmne o hałasie jeżeli taki wypoczynek komuś odpowiada to ok nasza noga już tam nie postanie..!!! NIE POLECAM..!!!

    1. Tłumy faktycznie potrafią zepsuć wszystkie atrakcje, dlatego wakacja nie są najlepszym momentem do odwiedzin. Ja byłem w weekend tuż po otwarciu i większość atrakcji była dostępna od ręki.

  4. Jest wiele miejsc gdzie wracam kiedy tylko czas pozwoli, są poprostu bezcenne, każde inne i niepowtarzalne. Do takich Suntago, nie należy!!! Nie poczułem przez chwilę klimatu tego miejsca, bo go nie ma, żadna ze stref nie jest warta czasu, który można spędzić miło, choćby nad jeziorem naprzeciw obiektu. Trudno powiedzieć, co autor projektu miał na myśli: strefa rozrywki (plastikowe rury i stal), strefa relaksu (całkowity brak relaksu, palmy śliczne, ale wyglądają jakby ktoś je tam umieścił na siłę, palmy sygnalizują ciepło, temperaturę, a otacza je plastik i metal, brak jakielkolwiek intymności i prywatności), beztekstylna strefa saun ( płatne ręczniki, tylko kilka pryszniców, korzystanie z atrakcji jest niehigieniczne z tego powodu, bo ludzie nie czekają na, aż zwolni się prysznic tylko spoceni przemieszczają się z „atrakcji” na „atrakcję” ze spoconą „du……..pą”, kriokomora, hihi „beka śmiechu” , na drzwiach napisali -12 stopni, to chyba samoocena w skali 1-10, nie opisuję każdy kto korzystał, napewno mnie zrozumie. Personel i animatorzy czują się jak „gwiazdy rocka”, oni decydują, który jesteś w kolejce, barmanki i barmani są bardzo zajęci, ale nie obsługą gości, bar na zewnątrz brak obsługi, bar wenątrz strefy, 5 osób obsługi, 2 klientów= 15 min. czekania na piwo z nalewaka hihi 15zł szt. hihi., seanse saunowe to „mistrzostwo świata” , strefa beztekstylna, ale mistrz ceremonii oczywiście „w gaciach” , wiesza tabliczkę na jednej saunie, że zajęta bo będzie sens, wychładza ją , a potem w ostatniej chwili zmienia saunę na inną, nie podając powodu swej decyzji, poprostu gwiazda i trzeba szanować decyzję, bo ma „pomysła”. Wszędzie ta sama szkoła, na każdym kroku, personel stwarza wrażenie, nieczułego i zamkniętego na potrzeby gości. Cóż byłem , widziałem, nie wrócę, pozdrawiam.

    1. Każdą atrakcję może zepsuć tłum ludzi a Suntago jest zdecydowanie przeprojektowane, nie pomieści 15 tys. ludzi, które podaje właściciel. Nawet przy połowie atrakcja traci na wartości ze względu na tłumy. Podkreślam to we wpise, byłem w weekend po otwarci, gdzie było mało osób.

  5. Informacje podawane, że temp. wody ma 32 stopnie są chyba przesadzone, wg. mnie woda ma niższą temp. Myślałem, ze bedąc w Park of Poland wygrzeję się ale w wodzie ciągle było mi zimno. Podsumowując: warto to miejsce odwiedzić latem i to w środku tygodnia, jesień, zima i wiosna to proponuję termy w Szaflarach, Białce Tatrzańskiej, Chochołowie a nawet w Uniejowie gdzie jest taniej i woda jest dużo cieplejsza.

  6. Witam.
    Byłem w Suntago oraz w podberlinskim Tropical Island (jakieś 8 lat temu) . Nie wiem kto reklamuje obiekt pod Żyrardowem jako najlepszy park wodny w Europie , ale na pewno nie miał okazji być w TI. Zdecydowanie polecam miejsce w Germanii / prawdziwe tropiki / temperatura / wilgotność powietrza oraz duża powierzchnia z delikatnym piachem – tak , nie to co w Suntago – płytki i wypaczające się panele 🙂 dramat . W TI są boiska do siatki oraz piłki nożnej plażowej , i namioty które możemy wynająć na kilka nocy . Na pewno w Suntago strefa zjeżdżalni jest zdecydowanie lepsza…i w zasadzie tylko to .
    No i ten nieszczęsny bar z alkoholem w polskim obiekcie 🙂 chyba nie jest dobrym pomysłem .
    Jeśli będziecie mieli okazję – polecam wybrać się po pandemii do naszych zachodnich sąsiadów .

    pozdrawiam

    1. Pod Berlinem jeszcze nie byliśmy. Jak tam wygląda sprawa z ilością ludzi? Bo to jest główny problem Suntago. Jest zdecydowanie za dużo osób, nawet momo obostrzeń.

    2. Podpisuje się pod tym rękami nogami i wszystkim. Gdzie te suntago jest największe? Może dlatego że oferują że wpuszcza 15 tys ludzi. Gdzie przy 5000 tys już nie ma gdzie nogi postawić. W Berlinie ceny takie same, a jest ogromna powierzchnia plaże z piaskiem, a nie nackane palmy oby były palmy. Zjeżdżalnie rozłożone na całej powierzchni a nie w jednym wielkim ścisku i wszyscy na klatce schodowej do wszystkich zjeżdżalni. Pod Berlinem tropikalna wyspa jest genialna. Myślałam że to będzie coś podobnego. Bardzo się myliłam. Mnóstwo knajp barów. Namioty do spania. Loty balonem. A tu ścisk bez logiki i przemyślenia. A toalety widziałam raptem dwie….

  7. Witam ,
    jeśli dobrze kojarzę , to raczej nie było problemów z przemieszczaniem się czy korzystaniem z atrakcji jakie obiekt oferuje , może poza lotem balonem 🙂 , tam była spora kolejka .
    Generalnie nie było tłumów …
    Patrząc na zdjęcia z poniższego linku , aż zamarzyło się tam wrócić …może po tej całej covidowej wariacji …

    https://www.google.com/search?q=tropical+island+berlin&client=firefox-b-d&source=lnms&tbm=isch&sa=X&ved=2ahUKEwibmPLtmZj1AhWD-ioKHZXsB0oQ_AUoAXoECAIQAw&biw=1366&bih=643&dpr=1

    Pozdrawiam
    Tomek

    1. Link jest do Tropical Island pod Berlinem, gdzie byłam w październiku trochę lat temu i było fajnie bez tłumów.
      Tutaj to jest o polskim Suntago k/Warszawy.

  8. Tragedia.szkoda czasu i pieniędzy.szkoda tych roślin, które są szarpane przez ludzi którzy nie mogą w żaden mowy sposób ich ominąć,rosną bez żadnego rozsądku widać projektant coś źle wykombinował.tłum szum huk brud i ciasnota.brak kontroli nad ilością ludzi .brak chociaż jednej ławki czy krzesła.matki z małymi dziecmi nie mają nawet gdzie usiąść.fatalnie.
    Zmarnowana sobota Ale i tak cieszę się że wróciliśmy cali choć głodni do domu.
    Nie jedzcie w to miejsce bo to wielka porażka

    1. Suntago jako park rewelacja ale jedzenie chińskie katastrofa w życiu nie jedliśmy czegoś tak paskudnego Zmarnowane pieniądze Wzięliśmy z mężem ryż sajgonki wołowinę w sosie i pierożki wszystko to było tak wstrętne że nie sposób wyrazić to slowami sajgonki były tak twarde że można żeby połamać a w środku wypływała jakąś gęsta ciecz przypominająca budyń pierożki zimne paskudztwo w środku coś co miało być mięsem smakowało jak papa a wołowina biła rekordy bez smaku bez iwolowiny znów rozgotowana papa jedynie suchy ryż jaśminowy przypominał kuchnie chinska

  9. 16.06.22 Ceny jedzenia bardzo duże. 8zl za 100gr, ale bardzo dobre. Przykładowo cola 0.25l 10zl. Na 4 osoby wydaliśmy 850 zł. Byliśmy 7h. Tak jak pisza wszyscy ludzi ogrom w weekendy i święta pora letnia jeszcze gorsza na pewno. Na pewno lepiej pojechać w tygodniu, zjeżdżalnie mega, tylko te kolejki. Ogólnie to fajne miejsce dla młodszych szczególnie.

    1. Tłumy zdecydowanie psują wrażenie z tego miejsca. My mieiśmy szczęśćie bo dopiero co się otworzyli o pandemii i była bardzo mało osób. Na zjeżdżalnie wchodziło się bez kolejki.

  10. Witam serdecznie. Byłem w Santiago w czerwcu 2022 roku. Zdecydowanie NIE POLECAM. Typowe nabijanie sobie kasy ,a klienta mieć w du..e . A zaczęło się , że z rodziną postanowiliśmy odwiedzić słynny park wodny . Słynny na całą Europe ,że jaki to on nie jest piękny i wspaniały. Zapowiadają mnóstwo atrakcji i niezapomniane chwile. I racja – niezapomniane to na pewno . Do tej pory czuję niesmak tej przygody.A jego wspaniałość to trzeba by było chyba ze trzy dni zwiedzać,gdyż najpierw swoje w kolejkach wystać. Zaczęło się że żona zarezerwowała na bon turystyczny wakacje dla 2 dorosłych i 3 dzieci. Nocleg w pięknej Warszawie. No i miasto naprawdę piękne. Transport na park wodny autobusem Santiago. Biletu na autobus nie można kupić online z bonu ,ani ze strony parku tylko u kierowcy w autobusie. Pięknie….zapewniają nas meilowo że miejsc dla 5 osób na pewno nie zabraknie. I nadchodzi ta wymarzona data. Dzieci szczęśliwe ….JEDZIEMY . No i pojechali. Autobusy kursują z Alei Jerozolimskich o 9,10 i 11:15. Czekamy o 9 i autobus nas nie zabiera ,pierwszeństwo osoby z biletami . No to o 10 . Sytuacja się powtarza. Ostatnia szansa na 11:15. Między czasie ,a mam go dużo dzwonię po busa,bo jak tu być 300 km od domu z biletami i nie skorzystać z atrakcji wspaniałego parku. I nadjeżdża ostatni autobus. Po przepychankach Zonie udaje się wejść i przekonać kierowcę że czekamy tu od rana i Pan nas zabiera. Ufffff. Wchodzę do ąutobusu i pytam Pana kierowcę jak to jest z powrotem ,a on mnie zapewnia że o 19 jadą 2 autobusy i na pewno nas wezmą. Na miejscu przy kasach już tłok . W szatni w południe szafki dla 5 osób obok siebie to szukanie igły w stogu siana. przez 6 godzin zjechaliśmy z 9 zjeżdżalni . Czekanie w kolejkach jest straszne duszno i jeszcze przepychający się ludzie. Masakra . No ale trzeba coś jeszcze zjeść. Pani przy kasach wskazała nam dwie restauracje gdzie możemy wykorzystać bon . Idziemy do restauracji za zjeżdżalniami. Obszerne menu i dzieci wybierają. Mają po 25 złotych. Przychodzi do płacenia ,a Pani z obsługi informuje nas że na bon możemy zakupić tylko 3 zestawy. I to jeszcze te najgorsze. Pewnie to co im nie schodzi. W końcu po dyskusji i dopłaceniu posilamy się . Jednak po raz kolejny widać jak Zarząd Parku oszukuje. Okazuje się że na bon wart 25 złotych można kupić zestaw za 23 złote. Każdego z nas oszukali na 2 złote. Majątek to może nie jest ,ale 2 złote razy te tysiące jak nie miliony ludzi robi robotę. Podsumowując byliśmy już w kilku Parkach w Polsce i pod Berlinem. Jednak ten spod Warszawy był najgorszym jaki zwiedziliśmy. Park może i ładny ale zarządzający nim ludzie idą tylko na kasę i nic więcej. Kontakt tylko meilowy ,park przeludniony ,transport kiepski , na jedzeniu oszukują . NIE POLECAM>

    1. Suntago w sezonie, na pewno nie jest dobrym wyborem, podobnie jak inne tego typu atrakcje. Niestety idą na masę i liczbę sprzedanych biletów i nie interesuje ich przepustowość atrakcji. Tak jak napisałem podana liczba gości, którą może obsłużyć park jest mocno zawyżona. Moje wrażenie były bardzo odmienne, ponieważ było bardzo mało ludzi i do zjeżdząlni wchodziło się praktycznie bez kolejki.

  11. Porażka nie polecam
    ceny z kosmosu chyba ich p…….
    Lipton 0,5 14 zł sok jabłkowy 0,33 10 zł
    Wcale nie jest tak fajnie jak mówią w reklamach i wcale nie duże to miejsce nie polecam

    1. Suntago w sezonie, na pewno nie jest dobrym wyborem, podobnie jak inne tego typu atrakcje. Niestety idą na masę i liczbę sprzedanych biletów i nie interesuje ich przepustowość atrakcji. Tak jak napisałem podana liczba gości, którą może obsłużyć park jest mocno zawyżona. Moje wrażenie były bardzo odmienne, ponieważ było bardzo mało ludzi i do zjeżdząlni wchodziło się praktycznie bez kolejki. Co do cen, wszystko idzie do góry, ja osobiście nie kupuję w takich miejscach, zabieram ze sobą co trzeba.

  12. Wczoraj 01.08.2022 r. wraz z paczką znajomych 4 osoby pojechaliśmy do Suntago. Niestety zawiedliśmy się z kilku powodów :
    – firma Suntago nie poinformowała nigdzie o tym, że od dnia 1 sierpnia bilety będą droższe także trochę się zdziwiliśmy na miejscu, że wczoraj cena była 164 zł a jak przyjechaliśmy następnego dnia cena cyk do góry o 20 zł (uważam, że mogli poinformować na stronie tym bardziej, że osoby obsługujące kasy sami również nie wiedzieli i byli zdziwieni podwyżką. Swoją drogą pewnie mieli dużo do słuchania od ludzi
    – wpuszczają tyle ludzi byle by tylko zarobić. Na zjeżdżalnie tyle się czeka nawet po 30-40 min ! Przeginka.
    – słaba organizacja bądź za mało pontonów ludzie dawno mogli by zjeżdżać a nie mogli bo nie było pontonów
    – park wodny czynny do 21:00 zrozumiałe, że osoby obsługujące pracują krócej ale jak rwąca rzeka czynna do 20:00 to powinni do 20:00 pracować i o 20:00 zamknąć daną strefę a nie wcześniej. Chcieliśmy iść na rwącą rzekę przed zamknięciem bo wiadomo wcześniej kolejka dłuuuggaaaaa to nas nie wpuścili bo była już 19:52. Przez 8 minut to byśmy tą rwącą rzekę z 10 okrążeń zrobili ale nie bo Pan już ewidentnie spieszył się.

    Jedynie co można pochwalić to strefa spa. Rytuały saunowe petarda bardzo polecamy ! Mega klimat !

    1. Wakacje i weekendy to na pewno nie jest dobry czas na Suntago, park jest przeprojektowany o czym napisałem.
      Chęć zarobku zdecydowanie psuje to miejsce. Ale dopóki ludzie będą jeździć, to będą wpuszczani. Dlatego podczas pandemii jak tylko mogli być otwarci i były limity było zdecydowanie lepiej.

  13. Ja byłam w Suntago wczoraj czyli 2022-08-02 z 5-cio osobową rodziną. Nikomu nie polecam tego miejsca. Stres za kupę pieniędzy. Ludzi przeogromna ilość. Jedynie zaparkować można bez problemu reszta to porażka: kolejki wszędzie, szafkę na ubrania trudno znaleźć, w wodzie ludzi tyle że można tylko stać na baczność, na zjeżdżalnie nawet nie próbowałam wejść bo chyba bym tam wszystkich pogryzła. W restauracji Poleczka postanowili obsłużyć w jednym czasie potężną grupę wycieczkową dzieci co spowodowało, że dla ‘zwykłych’ ludzi nie było w ogóle miejsca przy stolikach, a posiłki w tym czasie jak najbardziej sprzedawali wszystkim. Jadłam więc na stojąco…
    Kasa, kasa i nic więcej nie liczy się w tym obiekcie.

    1. Wakacje i weekendy to na pewno nie jest dobry czas na Suntago, park jest przeprojektowany o czy m napisałem.

  14. Opinia dokładna. Byłam nie dawno z dziećmi. Basenu przepełnione bardzo okres ferii, choć nadzór brak uwag. Obsługa mogła by być życzliwsza i milsza. Ratownicy ewidentnie bardzo nie mili i wręcz arogancja z ich strony. Tak samo przy zjeżdzalniach młody personel więcej narzeka i opryskliwy. Jedzenie bardzo drogie. Jak ktoś jedzie z bonów i wykupił jedzenie za 25 zł musi się liczyć ze to tylko zapiekana i soczek. Mała pizza margeritta 32 zł. Bardzo drogo. Polecam zabrać ze sobą jedzenie. Mało dostępnych leżaków na dolnej strefie. U góry przy restauracjach dostępne leżaki ale tam panuje inny klimat. Toalety największa zmora śmierdzące wszystkie i brudne. Bez klasówki nie wchodzić. Widziałam duzo pan mylo podłogi ale przy toaletach nie widziałam żadnej. Bardzo nieprzyjemny zapach czuć od korytarza. Duzo atrakcji dla małych jak i dużych dzieci. I zjeżdżalnie bardzo fajne nawet tam nie było duzo kolejek.

    1. Bardzo dużo zależy od tego, kiedy tam pojedziesz. Tłumy potrafią zepsuć wyjazd w najfajniejsze miejsce.

  15. W dniu wczorajszym niemile rozczarowanie przy barze w wodzie. Pani obsługująca pomyliła się w zamówieniu. Oczywiście nic nie szkodzi gdyby nie to że nie mogłam zobaczyć rachunku. Pani stwierdziła że nie ma takiej możliwość gdyż rachunki są odrazu wyrzucane i finalnie przy kasie głównej musiałam zapłacić za koktajl ktorego nie otrzymałam. Nie wrócę

    1. nie mają prawa odmówić wydania rachunku, ale nic się z tym nie zrobi. Suntago jest wg mnie przewymiarowane i powinno być na znacznie mniej osób.

  16. Jeśli chodzi o atrakcje dla dzieci to ok. I to tyle chyba z pozytywnych rzeczy, nie mówię o cenach ponieważ nie mam pojęcia o utrzymaniu takiego obiektu, więc jest drogo ale jak wszędzie, najbardziej wkurzające jest czekanie w kolejkach, pierwsza do wejścia, 2h ,dwie kasy czynne dla płacących na miejscu i dwie dla mających bilety online i tysiące ludzi, więc płacisz bilet na cały dzień 155 z czego 2h w jednej kolejce, nie możesz wnosić swojego jedzenia i picia, ale żeby cokolwiek kupić stoisz 1h w kolejce, więc połowa pobytu stracona na czekanie, miejsce dla osób o stalowych nerwach, miły personel ale zdecydowanie go za mało .Sprzedać jak najwięcej biletów to cel tego obiektu

  17. Są fajne atrakcje ale ogół nie warty ceny tłum ludzi do zjeżdżali godzina czekania sam zjeżdżalnie dla przedszkola 0 adrenaliny. Jedzenie hmm moj syn 14sto letni lepsze robi czyli tragedia 2 obiady bez smaku piwo jak dżem zalany woda i ponakolada 150zl plus płatny parking przy zakupie pełnego pakietu śmiechu warte. Podsumowywujac 2 pelne bilety obiad picie parking 700zl. Po 4 godzinach wyszliśmy bo już to męczyło jedyne zadowolenie to sztuczna fala ponadto obsługa wewnątrz basenu miała wzmocniony okres całą obsługa. Jak dla mnie nie warte ceny tak powiem naciągane 3/10.wyproszono mnie z saunari krzykiem bo bez ręcznika chciałem się rozjerzec jak to wygląda dlatego żeby się rozejrzeć trzeba mieć ręcznik. Ogólnie nie polecam obiektu osobom powyżej 200 km od punktu docelowego. Będziecie rozczarowani

    1. Dużo jest opinii negatywnych odnośnie tłumów, faktycznie Suntago przesadziło z teoretyczną ilością osób, które mogą odwiedzić park. Powinno być limitowanie wejść.

  18. Miejsce polecam jak najbardziej, zjeżdżalnie są super, dzieci mega zadowolone, ale przy kasie, trafiła nam się Pani Dominika Jeędrzejewska wyjątkowo niemiła, niekulturalna, wręcz chamska, odnoszę wrażenie, że jest tam za karę. Bywam tam często i nigdy nie było problemu.

    1. Niestety ludzie na pierwszym kontakcie z klientem często zapominają o tym, może mają gorszy dzień, a czasami i sami klienci dają ostro popalić.

  19. Byłem tam i pierwszy i z pewnością ostatni raz. Dlaczego?
    Tłumy ludzi, człowiek ociera się o człowieka. Już o 13ej panowie na dużym rauszu w basenie. Jedzenie jak w galerii, głównie: burgery, schobowe i frytki. Żadnej spokojnej kawiarni np. z lodami. W strefie zjeżdżalni dzikie tłumy, kolejki do 40 minut. Oczywiście na wszystkich leżakach ręczniki a jedynie na co 10-ym człowiek. Szczytem wszystkiego było popijanie mocniejszych trunków z własnych plastikowych butelek przez rozbawione towarzystwa. Nie ma mowy o pływaniu – taki ścisk w basenach. Grota solna – porażka z 5 leżakami. W saunarium – beztekstylnie nawet w jacuzzi – zrezygnowałem bo takim tłumie niczym przyjemnym jest spotkanie nieoczekiwanych znajomych. Myślałem że w Gołębiu w Mikołajkach jest kiepsko – ale to oaza relaksu i klimatu wodnego przy Suntago, które jawi się jako połączenie niezdrowego żarcia, tłumów, wrzasku i spoconych, zawianych ludzi.

  20. Nie polecam.Miejsce bardzo zatłoczone.Do zjeżdżalni żeby się dostać trzeba czekać w kolejce czasem i 40 minut .W mojej ocenie było zimno tak i woda nie była za ciepła.Przy cenach za bilety (zapłaciliśmy przeszło 500 zł za 2 os dorosłe i dziecko)moim zdaniem opłata za parking [25 zl] to grube przegięcie.Za całokształt daje 4 na 10. Nie polecam napewno.

  21. Niby jest strefa relaks gdzie w moim przekonaniu oczekuje się ciszy i spokoju zamiast relaksacyjnej muzyki cały dzień techno do tego pełno gumowych kółek, kaczorów i innych gumowych dziwolągów na których szaleje głośna młodzież. Zapłaciłam za relaks a wróciłam z bólem głowy.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *