Narty na Słowacji. Widok na Tatry.
Strona główna » Przewodniki » Narty na Słowacji – gdzie pojechać? Czy warto?
|

Narty na Słowacji – gdzie pojechać? Czy warto?

Na Podhalu tłumy i gigantyczne kolejki do wyciągów. Alternatywą są narty na Słowacji, tuż za polską granicą jest kilka sporych jak na tatrzańskie realia ośrodków. Czy jednak na pewno jest to dobra alternatywa? Jak wyglądają narty na Słowacji? Co z obostrzeniami związanymi z COVID-19? Ile kosztują skipassy? I w końcu, czy to się jeszcze opłaca? Odpowiedzi na te pytania znajdziesz poniżej. Jeżeli interesuje Cię temat szusowania na stokach, koniecznie przeczytaj artykuł o nartach w Polsce.

Szczyrbskie Pleso - narty na Słowacji.

Narty na Słowacji - gdzie?

Niedaleko Polski, znajdują się cztery dość spore ośrodki, z których regularnie korzystamy. Na większości z nich obowiązuje Gopass, czyli słowacki karnet, na różne atrakcje (położone nie tylko na Słowacji). Z Gopassem dostaniesz zniżki na skipassy i wejściówki, przeważnie wynoszą one 2-3 €. Wyjątkiem jest ośrodek Bachledova Dolina, tam pojedziesz na wspólnym karnecie Tatry Superski, który obowiązuje też w polskich ośrodkach, w tym na najbardziej popularnej Kotelnicy.

Chopok - widok na Tatry Wysokie.

Jasna Chopok

Największy ośrodek narciarski na Słowacji Jasna Chopok to 42 trasy i 21 wyciągów rozłożonych na południowych i północnych stokach góry Chopok. Jeżeli jest dobra widoczność, Jasna oferuje wspaniały widok na Tatry Wysokie. Jedno jest pewne, takiego ośrodka nie znajdziesz w Polsce, najbliższe porównywalne są dopiero w Austrii. Niestety związana jest z tym duża popularność Chopoku i polecam wybrać się tam rano, ponieważ na dole tworzą się spore kolejki, a parkingi szybko stają się zapełnione. Na stokach ani na wyciągach nie czuć wielkich tłumów, ponieważ te szybko rozjeżdżają się po różnych trasach. 

Niestety, na liczbie tras i pięknych widokach kończą się zalety tego miejsca. Pisząc ten tekst w połowie stycznia, a więc w czasie, gdy sezon narciarski powinien być w pełni Jasna Chopok ma tylko 11 z 21 otwartych wyciągów i 27 z 42 tras. Warunki w Tatrach są coraz gorsze do uprawiania sportów zimowych i choć nie byłem w tym sezonie na Chopoku, założę się, że sporo z tych stoków jest wyślizgane. 

Wizyta w tym ośrodku nie należy do najtańszych. Ceny skipassów porównywalne są z ośrodkami alpejskimi. Przykładowo bilet kupiony w kasie tego samego dnia kosztuje 59€, czyli praktycznie tyle samo co w austriackim Ski Amade. Znacznie taniej skipass kupisz przez Internet (43€). Do tego dochodzą niemałe koszty parkingu, zależne od miejsca parkowania i sposoby zakupu wahają się od 4 do 13€.

Narty na Słowacji - Chopok

Štrbské Pleso

To nasz ulubiony ośrodek narciarski na Słowacji. Co prawda nie ma tam zbyt wielu tras, ale stosunek czasu wjazdu na górę do czasu zjazdu jest bardzo dobry. To także stok dobry dla niezbyt zaawansowanych narciarzy/snowboardzistów, ale raczej nie dla tych stawiających swoje pierwsze kroki na desce/nartach. Ceny są znacznie niższe niż na Chopoku, ponieważ karnet w kasie kosztuje 49 €, a kupiony przez Internet może być znacznie tańszy. Do tego należy doliczyć koszt parkowania – 1,3 € za godzinę, ale nie więcej niż 5,5 € to najtańszy i największy parking oddalony od wyciągów o jakieś 1,5 km. Im bliżej, tym drożej, cennik znajdziesz tutaj. Na szczęście regularnie pomiędzy stokami a parkingami kursują skibusy.

Zatłoczenie ludzi na stokach  w Štrbskim Plesie jest znacznie mniejsze niż w Polsce, jednak w szczytowych godzinach (okołopołudniowych) ma się wrażenie delikatnego ścisku, zwłaszcza na przewężeniach. Niestety warunki śniegowe od kilku sezonów nie są najlepsze i trasy są dość wyślizgane, ja mając deskę z tępymi krawędziami, wielokrotnie walczyłem o utrzymanie się na nogach (tak wiem, mogłem naostrzyć i przed kolejnym wyjazdem na narty zrobię to na pewno).

Szczyrbskie Pleso - narty na Słowacji.

Tatranská Lomnica

To kolejny ośrodek narciarski na Słowacji, w którym obowiązuje Gopass. W związku z tym ceny biletów wahają się od 39 do 49 €, zależnie od sposobu kupna. Jak widzisz, zdecydowanie warto zarejestrować się i wyrobić sobie Gopass. Tutaj jest znacznie więcej tras niż w Štrbskim Plesie i są one o wiele bardziej zróżnicowane. Na samym dole są niebieskie trasy, dość długie i dobre dla początkujących. Nieco wyżej są trasy czerwone, dość trudne i często panują na nich trudne warunki, są wyślizgane i zmuldzone. Najwyżej jest czarna trasa, jest to najbardziej stromy stok w całych Tatrach. Stąd można też wjechać na Łomnicę – drugi co do wysokości szczyt w Tatrach. Tę wycieczkę trzeba sobie jednak wykupić z wyprzedzeniem. Szczegóły dotyczące ośrodków w Tatrzańskiej Łomnicy i Szczyrbskim Plesie znajdziesz na stronie www.vt.sk/pl

Narty na Słowacji - Tatrzańska Łomnica.

Narty na Słowacji - Bachledova Dolina

To ośrodek położony niedaleko miejscowości Zdziar, 15 km od granicy z Polską. Tutaj pojeździsz na karnecie Tatry Superski razem z pozostałymi 17 ośrodkami. W związku z tym Bachledova Dolina jest znacznie tańsza niż opisane wyżej miejsca. Jest to dobra alternatywa dla zatłoczonych stoków w Polsce, ponieważ nie każdy może tam wjechać ze względu na obostrzenia. Bachledova Dolina ma kilka tras do wyboru, ale niestety dla mnie jako snowboardzisty wadą są orczyki na większości z nich. Dużą atrakcją okolicy jest ścieżka w chmurach, z której zobaczysz niesamowite Tatry Bielskie.

Narty na Słowacji - obostrzenia COVID

Na Słowacji bardzo poważnie podchodzą do obostrzeń związanych z pandemią. W kasie należy pokazać certyfikat szczepienia, tak samo przed wejściem na stok, tam certyfikaty są już skanowane. Słowacy pilnują dystansu i chodzą w maseczkach. Nie mieliśmy problemów z wjazdem na Słowację, nie było żadnej kontroli na granicy, trzeba się tylko zarejestrować. Pamiętaj, że to może się zmienić i przed wyjazdem sprawdź aktualne obostrzenia.

Narty na Słowacji - czy warto?

Stoki na Słowacji są na pewno ciekawsze niż te po polskiej stronie i jest tam zdecydowanie mniej ludzi. W czasie pandemii wybiera się tam mniej Polaków, niż było wcześniej. Niestety ceny, szczególnie w ośrodkach na Chopoku i Wysokich Tatrach są alpejskie, a warunki śniegowe znacznie gorsze. Podsumowując, moim zdaniem lepiej jest wybrać się do Austrii, do któregoś z ośrodków położonych najbliżej polskiej granicy, jak np. Flachau, czy Obertauern. Kosztowo wyjdzie podobnie, a wrażenia z jazdy są zdecydowanie lepsze. My po raz kolejny doszliśmy do wniosku, że rezygnujemy z nart w Polsce i na Słowacji. Po zeszłorocznych, słabych wrażeniach daliśmy tym ośrodkom jeszcze jedną szansę, ale niestety ponownie się rozczarowaliśmy.

Narty na Słowacji - Chopok

Similar Posts

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.