Skuleskogen – czy wiesz, gdzie to jest?
Spis treści
Z czym Ci się kojarzy Szwecja? Z łosiami, klopsami, Zlatanem, IKEĄ czy potopem? My mieliśmy mniej więcej takie pojęcie o tym skandynawskim kraju. Jadąc na naszą wyprawę za koło podbiegunowe, szukaliśmy atrakcji w Szwecji, głównie jakichś parków narodowych. Po drodze odwiedziliśmy Sztokholm, który po wcześniejszych nordyckich stolicach Oslo i Reykjaviku, bardzo pozytywnie nas zaskoczył. Wracając natomiast, zahaczyliśmy o Park Narodowy Skuleskogen i Karlskronę. W tym wpisie chcę Ci polecić właśnie Skuleskogen. Odwiedziliśmy go zupełnie przypadkiem, bo był mniej więcej na naszej trasie. Park okazał się strzałem w dziesiątkę. Krótki trekking po Parku Narodowym Skuleskogen okazał się bardzo zróżnicowany i obfity w widoki. Poniżej znajdziesz opis trasy, którą zrobiliśmy.
Śledź nas na Instagramie
Park Narodowy Skuleskogen - informacje
Skuleskogen położony jest mniej więcej centralnie na terenie Szwecji, u wybrzeży Zatoki Botnickiej, około 500 kilometrów od Sztokholmu. Najbliższe większe miasto to Örnsköldsvik. Park ustanowiono w 1984 roku, a jego powierzchnia wynosi nieco ponad 3 tysiące hektarów. Skuleskogen nie jest więc zbyt duży, z wejścia południowego do północnego jest niecałe 8 kilometrów. Mapę parku znajdziesz na stronie.
Skuleskogen - trasa
Początek trasy znajduje się tuż obok południowego wejścia do parku. Auto można spokojnie zostawić na dużym, darmowym parkingu. Dojeżdża się do niego gruntową drogą przez około 4 kilometry.
Na początku trzeba iść ścieżką, przystosowaną nawet dla wózków inwalidzkich, która dochodzi niemal do wybrzeża Zatoki Botnickiej. Następnie szlak prowadzi wygodną, leśną dróżką. Po drodze miniesz kilka domków, z których część należy do państwa, reszta jest prywatna. Swoją drogą mają bardzo fajne otoczenie i działki tuż nad wodą, wydzielone z terenu parku narodowego. Cały czas trzeba się trzymać niebieskiego szlaku.
Kolejno trzeba odbić w kierunku północnym i iść lasem. Po jakichś 1200 metrach miniesz odbicie w kierunku cypla, a za kolejne 100 metrów będzie rozwidlenie, na którym należy skręcić w lewo. Tutaj zaczniesz nabierać wysokości, aż w końcu dojdziesz do takiego mini wąwozu, w którym trzeba iść po kamieniach, dość ostro w górę. Wychodzi się na skały i jest tam niesamowity widok na zatokę.
Slåttdalsskrevan
Kolejny etap trasy to przejście po skałach aż do jeziora Tärnättvatnet. Przy akwenie są chatki i miejsca do biwakowania. Następnie należy ze szlaku niebieskiego odbić na czerwony. Ta trasa doprowadzi Cię do naszym zdaniem najciekawszego miejsca w parku Skuleskogen, czyli kanionu Slåttdalsskrevan. Potężne skalne ściany oddalone od siebie o zaledwie 7 metrów i opadające pionowo robią naprawdę niesamowite wrażenie.
Na końcu tego kanionu są schodki, za nimi można odbić, na znajdujący się 100 metrów dalej punkt widokowy. Potem wrócić i iść po kamieniach w dół, na wprost.
To jedyny moment, gdzie szlak jest słabo oznaczony. Alternatywnie można iść niebieską trasą za schodkami, która i tak potem łączy się z czerwoną.
Dalej szlak już kładkami lub kamieniami schodzi do parkingu. Po drodze można napotkać całkiem pokaźne gołoborza. W ten sposób z powrotem znajdziesz się przy południowym wyjściu z parku Skuleskogen. Nam cały trekking zajął aż 4 godziny, jednak robiliśmy po drodze bardzo dużo przerw.
Wrażenia z parku narodowego
Chyba dawno nie byliśmy tak pozytywnie zaskoczeni różnorodnością jakiegoś szlaku. Trasa jest także bogata w urozmaicone widoki. Po drodze możesz podziwiać zatokę, jezioro i skalne kaniony. To wszystko z wielu różnych poziomów i punktów widokowych. Park Narodowy Skuleskogen to z pewnością świetny pomysł na trekking.



